12 grudnia 2018

Wcielenie a personalizm

 

Ks. prof. dr hab. Bogumił GACKA

 

 

Ks. prof. dr hab. Bogumił GACKA
 

 

Na początku spotkania ks. dr Jarosław Sobkowiak, prodziekan Wydziału teologicznego UKSW przedstawił ks. prof. dr hab. Bogumiła Gackę MIC, kierownika Katedry Personalizmu Chrześcijańskiego na Wydziale Teologicznym UKSW.


Prelegent, nawiązując do zbliżających się świąt Bożego Narodzenia oraz faktu, że w dniu dzisiejszym w Kościele katolickim obchodzone jest święto Matki Bożej z Gaudalupe powiedział, że to najlepszy czas dla podjęcia tematu relacji, jaka zachodzi między personalizmem i wcieleniem. W tym kontekście przywołał opinię św. Grzegorza z Nazjanzu, który mówił, że w chwili, gdy trzej królowie, prowadzeni przez gwiazdę, adorowali nowego w osobie Króla Chrystusa, nastąpił koniec astrologii, gdyż od tej pory gwiazdy poruszają się po orbitach wyznaczonych przez osobę Jezusa Chrystusa. Dlatego „To nie żywioły świata, prawa materii rządzą ostatecznie światem i człowiekiem, ale Osobowy Bóg rządzi gwiazdami, czyli Wszechświatem; prawa materii i ewolucji nie są ostateczną instancją, ale rozum, wola, miłość – Osoba. A jeśli znamy tę Osobę, a Ona zna nas, wówczas niewzruszona moc elementów naturalnych nie jest ostateczną instancją; wówczas nie jesteśmy niewolnikami Wszechświata i jego praw – jesteśmy wolni” (Benedykt XVI, Spe salvi, 5).

Wyjaśniając terminologię możemy przyjąć, zaproponował ks. prof. Gacka, że humanizm oznacza, iż człowiek nie jest zwierzęciem, ponieważ ma rozum (animal rationale, istota rozumna). W tym sensie humanistami byli Voltaire, encyklopedyści francuscy i marksiści. Antropologia natomiast mówi, że człowiek jest osobą, czyli ma dwa oparcia: rozum (nous, gr.) i wiarę (emuna, hbr.). Rozum stworzony przez Boga jest oparciem naturalnym, zaś wiara jako dar nadprzyrodzony Boga jest oparciem nadnaturalnym – oznacza oparcie się na Skale, a nie na sobie samym. Wreszcie personalizm, który jako system próbuje odczytywać wszelką rzeczywistość z faktu osoby, dotyczy Osób Boskich, osób anielskich i osób ludzkich. Antropologia zatem stanowi tylko część personalizmu.

Wcielenie oznacza, powiedział Prelegent, że Bóg stał się Człowiekiem, czyli w Osobie Boskiej Słowa zjednoczyła się natura Boska i natura ludzka. Boże Narodzenie zatem wyraża odniesienie do konkretnej Osoby Jezusa Chrystusa, prawdziwego Boga i prawdziwego Człowieka. Zarazem Jezus objawia nam komunię Osób Boskich – Trójcę Świętą, czyli relacje Osób Boskich: Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Jezus mówi: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy” (J 10, 30). U kresu swego pontyfikatu, w czasie jednej z ostatnich pielgrzymek, Jan Paweł II powiedział do młodych w Bernie 5 czerwca 2004 roku: „Chrześcijaństwo nie jest jakimś rodzajem kultury czy ideologii, systemem wartości i zasad, nawet bardzo wzniosłych. Chrześcijaństwo to Osoba, obecność, oblicze: to Jezus, który daje człowiekowi sens i pełnię życia” . We Wprowadzeniu w chrześcijaństwo Joseph Ratzinger napisał, że „wiara chrześcijańska nie odnosi się do idei, tylko do Osoby” . „U początku bycia chrześcijaninem nie ma decyzji etycznej czy jakiejś wielkiej idei, ale natomiast spotkanie z wydarzeniem, z Osobą, która nadaje życiu nową perspektywę, a tym samym decydujące ukierunkowanie” . Oto słowa Benedykta XVI z pierwszej Encykliki Deus Caritas est: „Romano Guardini – mówił Benedykt XVI – słusznie powiedział 70 lat temu, że istotą chrześcijaństwa nie jest idea, lecz Osoba. Wielcy teolodzy usiłowali opisać podstawowe idee konstytutywne chrześcijaństwa. Lecz proponowana przez nich wizja chrześcijaństwa wydawała się nieprzekonująca. Chrześcijaństwo jest bowiem przede wszystkim Wydarzeniem, Osobą. I dopiero w Osobie odkrywamy bogactwo treści. To jest ważne” .
Zatem chrześcijaństwo jest Dobrą Nowiną, Ewangelią Osoby Jezusa Chrystusa. Nie tyle przekaz jest ważny, ile Osoba przekazująca, Zwiastun. Osoba Jezusa jest Prawdą. Dopiero w Osobie Jezusa Chrystusa i dzięki Osobie Jezusa Chrystusa odkrywamy bogactwo treści teologicznej – trynitologicznej, chrystologicznej, eklezjologicznej, eschatologicznej – zbawczej, moralnej i społecznej.

Personalizm relacyjny Josepha Ratzingera polega na przekroczeniu liczby pojedynczej w pojęciu osoby. Istnienie osoby wskazuje na drugą osobę, inną osobę, bowiem osoba jest kimś w relacji z drugą osobą. Na podstawie relacyjnego pojmowania osoby rozum ludzki jest w stanie stwierdzić, przeczuć i wyrazić, że w Bogu istnieje nie tylko jedna osoba, ale dopiero wiara objawia, że Bóg jest Trójcą Świętą, Komunią Trzech Osób Boskich – Ojca i Syna i Ducha Świętego.
Według Josepha Ratzingera osoba w absolutnej liczbie pojedynczej nie istnieje. Skoro Absolut jest osobą, nie jest absolutną liczbą pojedynczą. Co nie ma i mieć nie może relacji, nie mogłoby być osobą. Tak więc przekroczenie liczby pojedynczej zawiera się z konieczności w pojęciu osoby (Wprowadzenie w chrześcijaństwo, s. 184).

Wybitny niemiecki psycholog William Stern (1871-1939) opublikował  w Lipsku w latach 1906-1923 książkę Person und Sache. System des kritischen Personalismus, czyli Osoba i rzecz. System personalizmu krytycznego. Zauważył w niej , że badanie rzeczy tak mocno weszło w język cywilizacji, że mówimy: „w istocie rzeczy”, „to jest niedorzeczne”, „mów rzeczowo”. W ten sposób to, co jest rzeczowe uznaje się za realne, naukowe. Następuje zatem przełom w cywilizacji, aby to, co osobowe było respektowane o wiele bardziej jako naukowe, bowiem Persona est Realitas Realissima (ks. prof. Czesław S. Bartnik). Czy żyjemy w cywilizacji rzeczy czy cywilizacji osób – pytał Jan Paweł II.

Misterium Wcielenia stanowi zaproszenie, aby wrócić do relacji osobowych, przede wszystkim do Osoby Jezusa Chrystusa i głosić Ewangelię od osoby do osoby - zakończył swoje wystąpienie ks. prof. Bogumił Gacka.

Dyskusja po wykładzie dotyczyła głównie filozoficznych aspektów przedstawionej koncepcji personalizmu oraz jego korelacji z klasyczną (boecjańską) definicją osoby.

a/a

 

 

Fotografował Paweł Mierzejewski